SEO bez sumienia czyli patologiczne działania agencji pozycjonujących
Patologiczne zachowania w branży SEO to nic nowego. I niestety wraz z wyrastającymi jak grzyby po deszczu agencjami i samozwańczymi specjalistami SEO przyszłość wcale nie zapowiada się ciekawiej. Historii o patologicznych zachowaniach agencji wysłuchujemy w naszym biurze bardzo często. Najczęściej padają one z ust Klientów, którzy zaufali i zostali najzwyczajniej w świecie oszukani. Aby przybliżyć Wam nieco problem pato SEO posłużę się metaforą w moim ulubionym – medycznym – klimacie.
Czego dowiesz się z tego artykułu?
- Jak agencje reklamowe potrafią manipulować i oszukiwać klientów,
- Czy SEO rzeczywiście jest tak trudne, jak mówią,
- Dlaczego pozycjonowanie może się nie udać – nawet przy najlepszych chęciach,
- Na jakie zapisy w umowie musisz być szczególnie wyczulony,
- Jakie działania i praktyki są patologiczne w agencjach SEO,
- Dlaczego temat „Pato SEO” jest w branży zamiatany pod dywan.
PatoSEO – choroba, której branża nie chce leczyć
Na początku przygody z pozycjonowaniem nikt nie zakłada, że agencja SEO może chcieć go oszukać. Bo niby po co i dlaczego ktoś miałby chcieć zrobić Twojej firmie takiego psikusa? Jako Klient jesteś pełen nadziei – liczysz na rozwój, na większą sprzedaż, na efekty. Wiesz, że to zadanie nie dla Ciebie, to zwyczajnie nie masz na to czasu, nie znasz się na tym, wolisz by „ogarnął” to profesjonalista. Wchodzisz do gabinetu (biura agencji SEO), słyszysz zapewnienia: „Będzie Pan zadowolony”. Ale dopiero później okazuje się, że zamiast lekarza (prawdziwego konsultanta SEO) trafiłeś na szarlatana, którego celem jest zmydlenie Ci oczu. Do czasu podpisania umowy.

Nie zrozummy się źle: nie wszystkie agencje SEO oszukują.
W branży jest wielu rzetelnych i wybitnych specjalistów, którzy stawiają na analizę, etykę i efekty długofalowe.
Niestety ci, którzy działają patologicznie – manipulują, ukrywają dane i blokują dostęp – wystawiają fatalne świadectwo całej branży. Ten artykuł powstał po to, by pomóc Ci rozpoznać objawy tej „choroby” i uchronić Twój biznes przed nieodwracalnymi skutkami złej terapii. Mamy nadzieję, że dzięki niemu będziesz uważniejszy/a przy podpisywaniu umowy i przy współpracy z firmą pozycjonującą.
SEO to nie magiczna tabletka – to długofalowa terapia i rekonwalescencja
SEO nie działa jak magiczna tabletka, po której w tydzień znikają wszystkie objawy i problemy, a biznes magicznie pnie się w górę w mgnieniu oka. To raczej długotrwała terapia — proces leczenia i odżywiania organizmu, jakim jest Twoja strona internetowa. Zanim cokolwiek zacznie się poprawiać, trzeba przeprowadzić dokładną diagnozę: sprawdzić, co boli, gdzie występuje stan zapalny (błędy techniczne, brak treści, złe linkowanie), a gdzie organizm działa prawidłowo.
Dopiero po diagnozie można dobrać plan leczenia – strategię SEO. Czasem oznacza to kurację lekką, profilaktyczną (optymalizacja treści, poprawa nagłówków, dopisanie meta opisów), a czasem intensywną terapię – np. pełną rekonfigurację struktury strony, usuwanie toksycznych linków czy wymianę systemu CMS. W drastycznych przypadkach konieczna będzie kardiowersja czyli idąc tropem mojego skrótu myślowego uśmiercenie strony i przywrócenie jej do życia na nowo w kontrolowanych warunkach. Bo są takie sytuacje, że kolokwialnie mówiąc „bez zaorania” się nie uda.
W SEO jak w medycynie – nie ma jednego leku na wszystko. To, co działało u jednego pacjenta (czyli konkurencyjnej strony), niekoniecznie pomoże Tobie. Każdy organizm reaguje inaczej – inne ma geny (czyli historię domeny), inne nawyki (czyli treści i linki), inne środowisko (czyli rynek, branżę, konkurencję).
Leczenie wymaga cierpliwości – zupełnie jak dobre SEO
Efekty SEO często przychodzą z opóźnieniem, bo organizm (strona) potrzebuje czasu na regenerację. Nawet najlepszy specjalista SEO nie przyspieszy procesów biologicznych – czyli w przypadku strony indeksowania, budowania autorytetu domeny czy zwiększania zaufania użytkowników.
Tak jak w prawdziwej terapii – zbyt szybkie działanie może zaszkodzić. Zbyt duża dawka linków, sztucznie napompowane treści, błyskawiczne „cudowne” recepty – to jak przedawkowanie antybiotyków. Chwilowa poprawa, po której organizm (czyli Twoja witryna) może osłabnąć.

Badania kontrolne – klucz do sukcesu
Skuteczne SEO to nie tylko leczenie, ale i regularne kontrole: analiza wyników, ruchu, współczynnika konwersji, szybkości ładowania, linków zwrotnych. Dobry „lekarz SEO” nie wypisuje recepty i nie znika. Monitoruje wyniki, reaguje na objawy, zleca kolejne badania, koryguje terapię. Także Pacjent ma swoją rolę do odegrania. Proces leczenia wymaga współpracy pacjenta, którą u nas w firmie nazywamy zaangażowaniem klienta. Bez zmiany stylu życia (czyli bez nowych treści, inwestycji w UX, poprawy jakości obsługi klienta) żadna terapia nie przyniesie trwałego efektu. I z tego obie strony muszą zdawać sobie sprawę już na początku współpracy.
Przypadki kliniczne: SEO na kozetce
Spróbujmy teraz przybliżyć sobie potencjalne scenariusze, które mogą „ziścić” się w trakcie współpracy pacjenta (firmy) z lekarzem (agencją SEO). Bo nie zawsze jest zero-jedynkowo, różowo i kolorowo. Nawet gdy agencja jest uczciwa i działa zgodnie z zasadami white SEO może się to nie udać. A przynajmniej od razu. W dużym skrócie może zajść 6 najpopularniejszych sytuacji:
Scenariusz 1: pacjent wyleczony (SEO zadziałało) – Trafna analiza, dobra strategia, właściwe wdrożenie.
Opis: Strona została poddana kompleksowej terapii SEO – technicznej optymalizacji, poprawie treści, linkowaniu i UX. Po kilku miesiącach stan zdrowia (czyli widoczność w Google) się ustabilizował i stale się poprawia.
Efekt: Ruch organiczny rośnie, konwersje są coraz lepsze, a pacjent (czyli witryna) funkcjonuje zdrowo i samodzielnie.
Rekomendacja: Regularne kontrole (audyt raz na kwartał), suplementacja w postaci nowych treści i aktualizacji.
Scenariusz 2: Brak poprawy – SEO nie zadziałało – nie ma poprawy, ale też pogorszenia
Opis: Mimo wdrożenia działań SEO – brak reakcji organizmu. Czasem winna jest zbyt słaba dawka (np. za mało linków, za mało treści), innym razem- nieprawidłowa diagnoza (np. błędny dobór słów kluczowych).
Efekt: Strona nie traci pozycji, ale też nie zyskuje – jak pacjent, który utknął w stagnacji.
Rekomendacja: Pogłębiona diagnostyka: analiza konkurencji, zmiana planu leczenia, lepsze dopasowanie treści do intencji użytkownika.
Scenariusz 3: Pogorszenie – niewłaściwa terapia lub przedawkowanie
Opis: Agencja lub właściciel przesadzili z lekami. Co było lekiem? Na przykład linki, najpewniej kiepskiej jakości, jak również upychanie słów kluczowych na siłę, content wątpliwej jakości, zduplikowane treści. Układ odpornościowy (czyli SERP Google) zareagował najlepiej jak mógł w tej sytuacji: spadkami pozycji bądź karą.
Efekt: Nagły zjazd widoczności, znaczny spadek ruchu, sfrustrowany pacjent (Klient).
Rekomendacja: Przemyślana detoksykacja – usunięcie szkodliwych linków, poprawa contentu, powrót do jak najbardziej naturalnego rytmu optymalizacji.
Scenariusz 4: Opanowany kryzys
Opis: Pozycje strony mimo prac spadają. Przyczyn może być wiele – od aktualizacji algorytmu przez sezonowość branży po bliżej niezidentyfikowane. Jednak zespół SEO specjalistów reaguje niemal natychmiastowo. Wprowadza korekty, dostosowuje strategie. Działa w przemyślany sposób.
Efekt: Po krótkim czasie pacjent wraca do formy, odporność strony rośnie. Pozycja stabilizuje się.
Rekomendacja: dalsza obserwacja i wzmocnienie odporności. Jak to zrobić?? Przez różnorodne źródła ruchu (dywersyfikacja) i rozbudowę contentu.
Scenariusz 5: Niewyjaśnione komplikacje
Opis: I tak się czasem zdarza. Mimo, iż wszystko robione jest zgodnie ze sztuką, wyniki spadają. Czasami organizm wyszukiwarki reaguje niezrozumiale i totalnie nieprzewidywalnie. Nagle zmienia się algorytm, pojawia się nowa konkurencja albo po prostu branża staje się bardziej wymagająca. Czasami można robić wszystko jak nakazuje protokół, a efektu brak.
Efekt: wzmożona frustracja pacjenta (klienta) mimo poprawnej terapii (która nie działa).
Rekomendacja: wzmocnienie cierpliwości pacjenta i diagnostyka różnicowa. To czas i okoliczność na testowanie różnych strategii, porównywanie wyników i obserwację trendów w branży.
Scenariusz 6: Pacjent objęty zakazem leczenia
Opis: Są takie branże, w których pozycjonowanie podlega bardzo rygorystycznym zasadom. W dużym uproszczeniu można przywołac tutaj Google E-E-A-T czyli Experience, Expertise, Authoritativeness, Trust). Takich pacjentów nie wolno „leczyć” agresywnymi metodami. Nie wszystko co można gdzie indziej, będzie można zastosować u takiego „pacjenta”, co zdecydowanie utrudnia zadanie. Tutaj liczy się reputacja, wiarygodność, etyka. Jacy to pacjenci? Głównie ci z branży medycznej, finansowej, prawniczej, suplementów diety.
Efekt: wolniejsze efekty, ale stabilne i bezpieczne pozycje.
Rekomendacja: strategia white-hat seo. Tylko zgodnie z zasadami. Budowanie autorytetu eksperta w danej dziedzinie. Rzetelne źródła, publikacje z podpisami autora, który jest autorytetem w tej dziedzinie.
Gdy lekarz staje się szarlatanem i przechodzi z white-hat-seo na pato-seo
Niestety rzeczywistość agencji seo w Polsce nie jest kolorowa. Są takie, które uczciwie traktują swoich Klientów, ale są też takie, których głównym celem jest jedynie „złapanie leada”. Niektóre agencje SEO zachowują się wręcz jak lekarze bez uprawnień, szarlatani, samozwańczy felczerzy. Mówią dużo, mało robią, ukrywają wyniki badań i unikają odpowiedzi na trudne pytania.
Jak to wygląda w praktyce?
- zamiast diagnozować – zgadują
- zamiast leczyć – eksperymentują na pacjencie
- zamiast edukować – wprowadzają w stan zależności
Właśnie takie osoby tworzą zjawisko, które w kuluarach nazywane jest „PATO SEO” – czyli toksyczny model współpracy, w którym klient staje się nie partnerem, a zakładnikiem w złotych kajdanach. I choć na początku wszystko wygląda profesjonalnie – umowy, raporty, prezentacje – to z czasem wychodzi na jaw, że cała terapia była tylko marketingowym placebo.
